Translate

poniedziałek, 3 listopada 2014

Eklerki

Eklerki, eklerki home - made nadeszły!
Pyszne, mięciutkie, nie za słodkie, bo z dodatkiem soku z cytryny. No idealne!
Trzeba spróbować! Te z cukierni się chowają.
Proporcje na 2 duże blaszki.


Co trzeba?

Ciasto:

3/4 kostki masła
1,5 szklanki mąki
1,5 szklanki wody
7-8 jajek
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Co i jak?

Masło i wodę zagotować. Zdjąć z palnika. Dodać mąkę. Miksować, tak długo aż ciasto będzie odstawać od garnka.
Ostudzić. Gdy wystygnie, do ciasta dodawać pojedynczo jajka. Miksować. Na końcu dodać proszek do pieczenia.
Ciasto musi być zwarte, nie może się rozlewać na blaszce.
Najlepiej wyciskać na blaszkę za pomocą szprycy bądź rękawa cukierniczego z grubą końcówką.
Nakładać masę wedle uznania: mogą być podłużne ptysie, okrągłe.
Piec w temperaturze 170 stopni z termoobiegiem, przez 45 minut.
Nie wolno otwierać piekarnika podczas pierwszych 30 minut pieczenia, bo ptysie "siądą" i guzik wyjdzie.

Krem:

3/4 L mleka
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki krupczatki
2 łyżki mąki kartoflanej
250 g masła
1 jajko
0,5 szklanki cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego

Co i jak?

Z podanej porcji mleka, odlać 1 szklankę, dodać wszystkie mąki, wymieszać. 
Resztę mleka zagotować. Dodać wcześniejszą miksturę i jajko. Mieszać.
Całość ma mieć konsystencję budyniu.
Ostudzić.
Masło utrzeć z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym i tak powstałą masę dodawać stopniowo do przygotowanego wcześniej budyniu.
Na koniec dodać trochę soku z cytryny.
Eklerki przekroić, nakładać masę. Składać.
Można zrobić lukier albo polewę czekoladową.
Schłodzić w lodówce i szamać.
Smacznego!









5 komentarzy:

  1. bomba kaloryczna :) ale od czasu do czasu nie zaszkodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęśliwi (jaaa) kalorii nie liczą ;)

      Usuń
  2. Mniam, wspaniałości tutaj, ja tez kalorii nie liczę, poza tym uważam, że jak posłek jest domowy, wiemy z czego przyrządzony, to nie może być niezdrowy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja eklerków akurat nie lubię :)
    http://anettexstuff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nigdy nie robiłam! Do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń